Oczywiście nie możemy sobie wyobrazić, co napisałby Bertolt Brecht, gdyby był wśród nas i rozglądał się wokół; gdyby żył, jak my, zanurzony w naszej kulturze, osiemdziesiąt lat po zakończeniu nazistowskich okropności, w gospodarce i finansach znacznie bardziej złożonych i zróżnicowanych. A jednak… A jednak te okropności są niestety aktualne, pod innymi postaciami i na wyciągnięcie ręki. A jednak w finansach dominacja, hipokryzja i wykorzystywanie nieszczęśliwych zdają się nie opuszczać sceny i atakować bardziej wyrafinowanymi i podstępnymi metodami.
W naszej Joannie bezrobotnych sprawiliśmy, że postacie wymyślone przez Brechta działają w nowych dziedzinach i nowymi słowami, ale znów zanurzone w gruncie dominacji i podległości. Algorytm może wydawać się mniej zły, ale w końcu okazuje się podstępny i okrutny jak właściciel z krwi i kości. Międzynarodowe korporacje nie mają panów i wciąż dominują, ranią i atakują najsłabszych we wszystkich krajach. Towary podróżują swobodniej niż ludzie, a zachęta do konsumpcji daje wrażenie liturgii przydatnej wszystkim oprócz nas. Bieda i głód są dramatycznie realne. Rytuał ekonomiczny, który zmusza konsumentów do większej konsumpcji, a cierpiących do większego cierpienia, jest coraz bardziej celebrowany.
A potem są ludzie: miliony jednostek coraz bardziej odizolowanych, coraz bardziej uciskanych przez świat handlowo-reklamowo-społeczny, który realizuje dzieło masakry społeczności. W empirycznym świecie monad wyłania się ekonomiczny nadczłowiek, bez prawdziwej myśli, bez intelektualnych wybitności, bez artystycznej głębi, po prostu doskonała maszyna do zarabiania pieniędzy. Zobaczymy losy Pierpont Maulera, jego podwładnych, Cridle’a, Slifta, największej lobbystki obecnego momentu: strasznej Graham; świat magnatów, któremu przeciwstawia się Joanna Darko, z jej społeczno-socjalistyczną wspólnotą.
Lecz czy wspólnota online to naprawdę wspólnota? Czy nie jest znów tłumem monad, które opowiadają sobie marzenie plemienia? To może być prawdziwy dramat.
Z całą należytą skromnością przedstawiamy wam ten apokryf Bertolta Brechta, wyobrażając sobie, że pisaliśmy go pod dyktando. To możliwe tylko dzięki niezmiennej sztuce teatru, która, jak mówił Gramsci, stara się rzucać bomby w umysły, jednocześnie bawiąc nas.
Przedsprzedaż biletów na www.trentinospettacoli.it lub w kasie teatru od 15 listopada, lub od godziny 20 w dniu spektaklu.
BILETY
Normalny 15,00 €
Ulgowy** 12,00 €
** do 26 lat, powyżej 65 lat, abonenci innych sezonów Koordynacji Teatralnej